Aktualności

Namiastką Ośrodka Kultury mógłby stać się plac zabaw

12 września 2014
Nasz dzisiejszy Gość zna Swojczyce, Strachocin i Wojnów jak własną kieszeń, bowiem... tu mieszka.
O wspólnym projekcie Placu Zabaw, życiu na osiedlu i jedności mieszkańców opowiada znany m.in. z Kabaretu Elita - Jerzy Skoczylas.


Jerzy Skoczylas, oprócz działalności artystycznej jest także
Radnym Rady Miejskiej Wrocławia obecnej kadencji
i jednocześnie mieszkańcem osiedla Swojczyce - Strachocin- Wojnów.

Zapraszamy do lektury.
 
 
REDAKCJA: Jest Pan prywatnie mieszkańcem osiedla Swojczyce, Strachocin i Wojnów – to względnie mała społeczność, jednak dobrze zgrana. Wystarczy podać przykład kościoła przy ulicy Tatarakowej, rozbudowywanego w dużej mierze za pieniądze wiernych. Możemy się spodziewać pełnej mobilizacji podczas głosowania na WBO?

JERZY SKOCZYLAS: Myślę, że tak. Zawsze wierzyłem i wierzę w lokalną społeczność. Ludzie coraz lepiej rozumieją, że samorząd daje szanse decydowania o wydawaniu ich własnych (czyli naszych wspólnych) pieniędzy. Jednoczenie się wokół wspólnych celów (budowa kościoła) jest doskonałym przykładem osiedlowej solidarności.

A teraz zapytamy Pana jako Radnego Rady Miejskiej. Zgłoszone przez ludzi z okolicy projekty dotyczą m.in. remontów osiedlowych dróg, przebudowy parku i organizacji pierwszego w okolicy placu zabaw. Realizacja którego z nich wydaje się Panu najpilniejsza?

Osobiście uważam, że plac zabaw jest bardzo potrzebny. Drogi i tak wcześniej czy później zostaną wyremontowane, park też, a o plac zabaw trzeba się upominać. Mówiąc wprost, jak go sami nie zrobimy w ramach WBO, to prawdopodobnie nie powstanie nigdy.

Na Strachocinie mamy skwer przy ul. Mikołowskiej i park nieopodal ul. Kołodziejskiej. Na Wojnowie, wraz z budową nowego osiedla powstało ogólnodostępne boisko piłkarskie. Wygląda więc na to, że Swojczyce zostały pod tym względem w tyle – brakuje tam szeroko pojętego wspólnego dla wszystkich mieszkańców miejsca spotkań?

Najlepszy byłby oczywiście Ośrodek Kultury, ale to inwestycja wielomilionowa, nie na skalę WBO. Jednak namiastką takiego miejsca mógłby być plac zabaw. Na taką inwestycję trzeba bowiem spojrzeć pod szerszym kątem. To nie tylko teren gdzie dzieci mogą się pohuśtać czy pobawić w piaskownicy, jest to również miejsce spotkań rodziców, babć i dziadków, czyli miejsce integrujące. Można tam również urządzić festyn czy osiedlową zabawę, podobnie jak to ma miejsce np. przy Mikołowskiej.

O takim dostępie do lasów czy rzeki, jak na Swojczycach, większość wrocławian może jedynie pomarzyć. Nie brakuje tam także ścieżek spacerowych, np. wzdłuż wałów. Jeśli zostanie zbudowany plac zabaw z projektu nr 67, to czy mieszkańcom będzie jeszcze brakowało jakiejś inwestycji związanej z przestrzenią wspólną?

Jeszcze raz wrócę do Ośrodka Kultury. Można pomyśleć o zaadaptowaniu jakiegoś lokum na ten cel, lub wejść w ściślejszą współpracę z parafią. Zresztą na ten temat rozmawialiśmy z Księdzem Proboszczem i może uda się znaleźć miejsce na młodzieżową świetlicę czy klub seniora.

Najbardziej wyczekiwaną w okolicy „twardą” inwestycją wydaje się być z kolei przedłużenie obwodnicy wschodniej na linii Łany - Długołęka. Zaraz po niej wskazuje się budowę Mostu Wschodniego, łączącego Wielką Wyspę z al. Armii Krajowej. To powinno także pomóc w komunikacji tej części miasta – także mieszkańcom Nowego Portu.

Te inwestycje wymagają otwartego i głośnego popierania przez całą naszą społeczność. Już się „zatykamy”, a mieszkańców z każdym rokiem przybywa. Musimy przy każdej okazji lobbować za tymi inwestycjami i hamować zapędy ekologów.

Jako Radny, jest Pan zwolennikiem udziału mieszkańców w opracowywaniu całego budżetu, czy też za jasnym podziałem: miasto odpowiada za inwestycje w infrastrukturę, mieszkańcy za organizację przestrzeni wspólnych? Jaki powinien być w tym udział rady osiedla?

Nie wyobrażam sobie, by wszyscy mieszkańcy byli w stanie brać udział w opracowywaniu całego budżetu. Budżet miasta to niezwykle skomplikowany i wielowątkowy dokument, opracowywany przez rzeszę specjalistów. Mieszkańcy mają wpływ na jego kształt przez swych przedstawicieli, czyli radnych. Radni wnoszą poprawki i zabiegają o ich uwzględnianie i realizację. Jednak budżet wymaga całościowego spojrzenia na problemy wielkiego miasta jakim jest Wrocław.

Co jednak z przestrzeniami wspólnymi? Czy tutaj również miasto powinno pełnić rolę nadrzędną?

W kwestii organizacji przestrzeni wspólnych, powinien rosnąć udział rad osiedli - i tak się dzieje tam, gdzie rady osiedli działają prężnie. Niestety, są też rejony gdzie rady osiedla praktycznie nie działają, a wybory do nich odbywają się z tzw. łapanki.

Na koniec poruszmy kwestię finansów. Tegoroczny budżet obywatelski opiewa na kwotę 20 milionów złotych. Uważa Pan, że to kwota wystarczająca na zaspokojenie potrzeb mieszkańców dużego miasta?

Zauważmy, że WBO dopiero stawia u nas pierwsze kroki, ale jestem zdania że zdecydowanie powinien rosnąć. Przy wrocławskim budżecie rzędu prawie 3,5 miliarda złotych kwota 20 milionów jest sumą niewielką, ale WBO dopiero się uczymy. Myślę że WBO będzie rosnąć i w niedalekiej przyszłości osiągnie poziom kilkuset milionów.

Miejmy nadzieję, że projekt dalej będzie się rozwijał. Dziękujemy za rozmowę.

----------------
Przypominamy, że głosowanie zaczyna się już w najbliższy poniedziałek i potrwa do 29 września. Zbudujmy plac zabaw na Swojczycach wspólnymi... głosami.

Wesprzyj projekt na Facebooku: www.facebook.com/plac.zabaw.Swojczyce